.

.

Saturday, 19 November 2011

DZIĘKOWAĆ czas...

Ponad tydzień temu, do wielu z Was dotarła
wiadomość, z prośbą o modlitwę w związku
z problemami zdrowotnymi mojej Mamy.
Otrzymałam od Was mnóstwo ciepłych słów, wyrazów troski,
a także gotowości do konkretnej pomocy.

Pomimo trudnych sytuacji, decyzji, zabiegania
i nadmiernego pośpiechu czułam się niesiona przez
Słowo Boże, Jego błogosławieństwo i Waszą modlitwę.
Wierzę, że wszystko to sprawiło,
iż szczęśliwie pewien etap mamy już za sobą. 

Wdzięczna za tak cenny dla mnie DAR WSPARCIA, 
proszę Was o włączenie się we wspólne DZIĘKCZYNIENIE :-)



D Z I Ę K U J Ę

Friday, 18 November 2011

JESTEŚ :-)

(nieco humorystyczne nawiązanie do poprzedniego wpisu ;-)


Panie Boże, noszący przedziwne Imię: JA JESTEM...
w którym poznaję, kim ja jestem dzięki TOBIE...


Wednesday, 16 November 2011

w harmonii

- Pamiętasz Stachu jak zaczynaliśmy studia medyczne.
- Oczywiście, że pamiętam.
- Chciałam wtedy zostać lekarzem, także po to, aby pomagać mojej, już wtedy bardzo schorowanej Mamie. Niestety nie udało się ukończyć studiów.
- Hmm...
- Zrobiłeś to jednak ty! I dziś swoimi rękoma i dzięki swej wiedzy wykonałeś tak trudny zabieg i uratowałeś moją Mamę!
W odpowiedzi nic tylko milczenie...
- Przyjmij zatem podziękowanie.
- Przestań, nie wygłupiaj się.
- Stachu, posłuchaj. Chcę tobie podarować obraz, na którym są cztery baletnice w idealnej harmonii - jak dwa przedsionki i dwie komory serca. 
W oczach kardiologa pojawił się znany mi błysk.
- Dobrze, ale pozwól, że rozpakuję go w domu, w ciszy.
- Jasne - odetchnęłam z ulgą.



Poniższa fotka jest tylko tematyczną namiastką 
tamtego obrazu (nie mam jego zdjęcia),
a dedykacja brzmiała mniej więcej tak: 

"W podziękowaniu za przywrócenie 
harmonii sercu naszej Mamy 
- z serca dziękujemy."

Panie Boże, najwspanialszy Kardiologu wszechczasów.
Ty pragniesz przywracać harmonię każdemu sercu,
skołatanemu przez grzech.
Chcę być Twoją pacjentką tak,
aby moje serce żyło w pierwszej kolejności
W HARMONII Z TOBĄ.


Tuesday, 8 November 2011

jednym głosem, ale nie jedynym

Cieszę się niezmiernie, gdy doświadczam Kościoła, 
który pomimo swej różnorodności mówi jednym głosem,
w którym nawet gdy upomina, można wyczuć miłość. 

Ciekawi mnie Kościół dyskutujący, spierający się,
ale wzajemnie siebie słuchający i szanujący się. 

Trudno jest mi utożsamiać się z Kościołem,
który ucieka od dialogu, mówi nieprawdę,
a niewygodnym zamyka usta
i odbiera możliwość działania. 

Niedawno sytuację tę świetnie skomentowała
jedna ze stacji telewizyjnych stwierdzając z ironią:
"Niedługo Kościół będzie mówił jednym głosem,
ponieważ wszystkie pozostałe zostaną wyciszone".

Przykra prawda...

...a ja od kilku dni żyję obrazem Kościoła z Apokalipsy,
gdzie obok "aniołów - niszczycieli",
pojawia się anioł pieczętujący "sługi Boga naszego"


...i zadaję sobie pytanie: Jak opłukiwać swoją szatę,
 by w przebaczeniu darować wolność innym,
by w przebaczeniu darować wolność sobie?

* * *

Gdy przeczytalam poniższe zdanie,
moje pierwsze skojarzenie dotyczyło Kościoła...
Dlaczego?

KOCHAM CIĘ
NIE TYLKO ZA TO KIM JESTEŚ
LECZ ZA TO
KIM JA JESTEM
KIEDY JESTEM Z TOBĄ


Monday, 31 October 2011

wigilia radosnej ciszy

Wigilia Wszystkich Świętych to wreszcie czas ciszy,
aniołów wokół tronu Bożego, opieczętowania wybranych,
płukania szat, wybielania we krwi Baranka.


Pośród szeptanych modlitw i wspomnień,
 jest nadzieja serca na spotkanie 
WSZYSTKICH BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĘTYCH
w NIEBIE.



Sunday, 30 October 2011

Kościele mój

Niedzielna Liturgia przeżywana w związku z 65 Rocznicą Ślubu 
i 101 urodzin Jubilata pozostawiła w mojej pamięci dwa zdania: 
„cóż mogę zrobić dla Ciebie, aby tobie żyło się lepiej” 
i drugie „szanujmy się”. 

W kolejne dni Kościół mówi Słowem 
odzwierciedlajacym walkę przeciwieństw:



Będziesz miłował…
Obłudniku – nie bądź drobiazgowy...
ci którzy we łzach sieją, 
żąć będą w radości...
Jeruzalem Jeruzalem, nie zabijaj proroków 
i nie kamienuj tych, którzy do ciebie są posłani...
jesteś współobywatelem świętych, domownikiem Boga
Z powodu Ciebie zabijają nas…
A kiedy myślę: „moja noga się chwieje”, 
wtedy mnie wspiera Twoja łaska Boże.
Przyjacielu przesiądź się wyżej... 
...bo jesteś świętą świątynią Boga


W końcu nastepuje kulminacja w kolejną niedzielę:
Kościele mój, będący odzwierciedleniem 
słabości człowieka 
i mocy swego Stwórcy, 
chcę Ciebie budować w Duchu i prawdzie.

Sunday, 23 October 2011

przez ciemną dolinę... ale jak?

jak towarzyszyć, aby nie narzucać się?
jak wesprzeć, ale nie zdominować?

jak pytać, aby nie być wścibskim?
jak doradzić, ale nie moralizować?
jak upomnieć, aby nie zranić?

jak pocieszyć, aby nie spłycić?
jak zadziałać, ale nie zaszkodzić?

jak być widzialnym-niewidzialnym przekaźnikiem Twojej Miłości?
jak uznać swoją niemoc, aby rozlała się Twoja Moc?

Chciażbym przechodził przez ciemną dolinę (...)TY JESTEŚ ze mną


Panie, wiem że to zuchwałe, ale chciałabym być dla drugiego człowieka tak jak TY.


Saturday, 22 October 2011

jeszcze różańcowo

(zasłyszane podczas Adoracji)
Piękne jest łączenie tajemnic z życia Pana Jezusa,
 niezależnie od tego z jakich części różańca pochodzą, np: 
światła Eucharystii
z boleścią Drogi Kryżowej i Śmierci
po chwałę Zmartwychwstania.

Dokładnie tak samo skonstruowane jest nasze życie.
Posileni Eucharystią,
 idziemy na drogę krzyżową codzienności,
niejednokrotnie doświadczając śmierci,
 z której powstajemy Jego Mocą.

W sytuacjach różnorodnych śmierci,
bezcenną okazuje się modlitwa Wspólnoty,
aby przechodzić do ŻYCIA.


Dziękuję za kolejne różańcowe - tak praktyczne natchnienie.

Saturday, 15 October 2011

jednak różańcowo

Modlitwa na różańcu jest dla mnie trudną, dlatego zmobilizowana w tym miesiącu przez sporo bodźców, postanowiłam coś z tym zrobić.
 

Różaniec nazywany jest modlitwą trwania tak, jak to miało miejsce w Wieczerniku.
Niełatwo jest nam – niecierpliwym – trwać: 
z Maryją
z braćmi
w nauce Apostołów
we wspólnocie
w łamaniu chleba
w modlitwach

Wypowiadamy słowa, które Maryja usłyszała z ust Archanioła i z ust swej krewnej, Elżbiety. Do tych słów dołączamy modlitwę Kościoła, aby się za nami wstawiała.
Zastanawiają mnie odpowiedzi Maryi. Aniołowi mówi: Oto ja (...) niech mi się stanie według Słowa, Elżbiecie wyśpiewuje Magnificat.

Jak ja odpowiadam na cud, który dokonuje się w Maryi
i ma na imię Jezus?
Jak ja odpowiadam na cud, który dokonuje się we mnie i może zaowocować narodzinami mego Pana?
Czy towarzyszy temu duch uwielbienia, czy wprost przeciwnie znużenia i bezmyślnego cierpiętnictwa?

Miał rację ten, kto stwierdził, że różaniec to koronka niekończącej się nigdy drogi kontemplacji. Jest ona skarbem, który trzeba odkryć, a nie ukryć.

Wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, 
           że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie                           wspinania się na górę.(Gabriel Garcia Marquez)


Bo ziarna różańca to ziarna zboża z plonu, 
który zbiera się gdzie indziej.
(
Andre Frossard)


Saturday, 8 October 2011

jeśli chcesz

Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, 
jeśli nie chcesz - znajdziesz powód.

Kilka dni temu, gdy przeczytałam to zdanie poczułam bodziec,
aby intensywniej szukać sposobu,
by uporać się z niełatwą sytuacją.
Z jednej strony pojawiają się sygnały,
które jeszcze bardziej pogrążają,
z drugiej strony samo poszukiwanie rozwiązania
daje nadzieję.


Szukam więc sposobu.
Jeśli go nie znajdę, to jego brak, stanie się powodem,
ale nie będzie on wynikał z braku chęci, tylko z okoliczności,
których nie potrafię zmienić.


Na tym miała zakończyć się ta notka, ale nieoczekiwanie
„wpadł mi w ręce” test, którego polskie tłumaczenie brzmi
mniej więcej tak:

Istnieje sposób na rozwiązanie każdego problemu,
każdej sytuacji, w każdym braku, w każdym zagubieniu,
w każdym zniewoleniu, w każdej dolegliwości
i w każdym uzależnieniu.
Ten sposób można nazwać mądrością, wiedzą, modlitwą,
wniknięciem w siebie, poprzez które przemawia Święty Duch.

Bo Pan daje mądrość,
z Jego ust pochodzi wiedza i roztropność.
On udziela pomocy ludziom prawym. (Prz 2,6-7)