(w nawiazaniu do sobotniej Liturgii Słowa)
Starotestamentalnie powiedziane jest:
„Będziesz miłował swego bliźniego,
a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.”
„Będziesz miłował swego bliźniego,
a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.”
W Nowym Testamencie Pan Jezus mówi o miłości nieprzyjaciół,
o nadstawianiu drugiego policzka.
Jednak doświadczając niesłusznego poniżenia, idzie dalej:
sam nie nadstawia drugiego policzka,
ale będąc kryształowo czystym, zadaje kłopotliwe pytanie:
„Czemu mnie bijesz?”
Myślę, że to pytanie jest cenną podpowiedzią.
Każdy myślący człowiek, niesłusznie krytykujący
czy wprost prześladujący drugiego,
powinien sobie na nie odpowiedzieć.
Jest zasada, że "gdy człowiek dobrze mówi
do wilka, to ten stanie ze zdziwienia."
powinien sobie na nie odpowiedzieć.
Jest zasada, że "gdy człowiek dobrze mówi
do wilka, to ten stanie ze zdziwienia."
Jeśli tak się nie dzieje to oznacza to,
że napotkany przez nas "wilk"
jest w swej nienawiści bezmyślny.
że napotkany przez nas "wilk"
jest w swej nienawiści bezmyślny.
A nam pozostaje niełatwe zadanie miłowania
nie tylko nieprzyjaciół, ale także bycia zdecydowanym
wobec ich bezmyślności.
nie tylko nieprzyjaciół, ale także bycia zdecydowanym
wobec ich bezmyślności.
Broń mnie Panie od sytuacji
bycia bezmyślnym nieprzyjacielem dla innych…
bycia bezmyślnym nieprzyjacielem dla innych…
No comments:
Post a Comment